Archiwum grudzień 2002, strona 1


gru 08 2002 zza szyby...
Komentarze: 2

Usiadla obok niego. Próbowala byc mila, to nie jego wina, że ona go nie kocha. Nie jest zlym czlowiekiem. Polożyl jej glowę  na kolanach. Pomyślala, że teraz powinna poglaskać go po glowie, pobawić się jego wlosami ale nie umiala. Ciężka ręka, jakby ktoś olów doczepil... nie chciala się podnieść do góry  i polożyc na jego glowie. Patrzyla jak zasypia czlowiek zza szyby, czlowiek z innego świata, z innych klimatów...."może serce mam za male...... bo dlaczego nie ma w nim miejsca na milość do niego..." zupelnie nic... nothing..

nothing : :
gru 08 2002 Nothing
Komentarze: 0

Weszla uśmiechnięta, pocalowala dziecko na powitanie. Siedzial przed telewizorem i patrzyl na nią tym swoim wzrokiem cierpiącego chlopczyka. Pośpiesznie zdjęla buty i przewiesila kurtkę przez poręcz krzesla. Żeby tylko o nic nie pytal, żadnych pretensji, żadnych oskarżeń. "Późno wrócilaś, może byś pomyślala o rodzinie, o mężu , który na ciebie czeka...". "Nie bawilam się , bylam w pracy". "W pracy? Do tej godziny?" Wyszla do lazienki, usiadla na wannie, myla ręce, zerkala w lusterko......... kto powiedzial, że mam piękną twarz, kto do cholery to powiedzial.......... ? Zaklamana gęba, wstrętne cialo...calość bez azylu..... bez ciszy dla ducha, bez spokoju dla serca, bez cieplej kanapy dla zgrabnego ponoć tylka.......... przy twoim pieprzonym boku........ NOTHING....

nothing : :